Oszustwa transportowe to stałe wyzwanie dla sektora TSL (transport, spedycja, logistyka). Dotykają wszystkich podmiotów działających w tej branży – przewoźników, spedytorów, zleceniodawców oraz dostawców usług, takich jak giełdy transportowe i ubezpieczyciele. Na przestrzeni lat metody weryfikacji kontrahentów ewoluowały, aby zwiększać bezpieczeństwo. Jednak w odpowiedzi przestępcy opracowują coraz bardziej wyrafinowane techniki oszustw, często wykorzystując zaawansowane narzędzia cyfrowe. Świadomość zagrożenia, znajomość najczęstszych metod i wdrożenie podstawowych działań prewencyjnych to klucz do ograniczania tego typu przestępczości.
Oszustwa transportowe w logistyce – dlaczego branża jest podatna
Według Europolu (Agencji Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Ścigania), transport i logistyka należą do trzech sektorów biznesu najbardziej narażonych na przestępczość. Oszustwa transportowe – takie jak zakładanie fikcyjnych firm transportowych czy podszywanie się pod renomowanych wykonawców – są często elementem szerszego zjawiska przestępczego, np. kradzieży ładunków.
Szczególnie często celem są określone grupy towarów. Przestępcy koncentrują się głównie na artykułach spożywczych, biżuterii, metalach szlachetnych, farmaceutykach i elektronice. Regularnie przeprowadzają „kradzieże na zlecenie”. Firmy produkcyjne i spedytorzy działający w tych obszarach muszą zachować szczególną ostrożność przy planowaniu transportu i doborze kontrahentów.
Poziom ryzyka zależy również od konkretnych rynków.
Przykładowo, jeśli chodzi o incydenty odnotowane tylko w listopadzie 2025 r., czołowe kraje europejskie to Niemcy (206), Włochy (80), Wielka Brytania (47), Hiszpania (33), Francja (26), Holandia (23) oraz Rumunia (14). Obecność Rumunii w tym zestawieniu – dla przykładu – zwróciła uwagę TAPA (Transported Asset Protection Association).
Specyfika regionalna również wpływa na charakter tych przestępstw.
W Hiszpanii istnieją szacunki wskazujące, że co najmniej 17% operatorów transportowych doświadczyło jakiejś formy kradzieży; wśród tych przypadków odnotowano incydenty z użyciem przemocy oraz dodatkowe straty (zarówno pojazdu, jak i ładunku). Jeśli chodzi o poruszony tu konkretny problem — „podszywanie się pod przewoźnika” — wyspecjalizowane organizacje, takie jak TAPA, oceniają, że stanowi to około 1,5% przypadków kradzieży ładunków w 2025 r. Istotny jest również szerszy komponent cyber/online: INCIBE informuje, że w 2025 r. obsłużył 122 223 incydenty (znaczący wzrost o 26%), a oszustwa internetowe (np. phishing) przekroczyły 45 000 przypadków. Ponadto w atakach wymierzonych w „operatorów kluczowych” transport pojawia się jako jeden z dotkniętych sektorów, choć brak jest bardziej szczegółowego podziału.
Ramón Valdivia, Wiceprezes wykonawczy ASTIC oraz członek Komitetu Wykonawczego Prezydium Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU)
Z kolei we Włoszech oszustwa w transporcie i logistyce często wiążą się z uchylaniem się od podatków, nielegalnym zatrudnieniem lub nieuczciwą konkurencją. Niekiedy takie zdarzenia są jedynie wierzchołkiem góry lodowej i obejmują przestępczość zorganizowaną, podpalenia, wymuszenia, groźby oraz pranie pieniędzy.
Najczęstsze metody oszustw transportowych
Istnieje kilka podstawowych metod wykorzystywanych przez oszustów w transporcie:
- Pozyskiwanie usług bez zamiaru zapłaty.
- Klonowanie i podszywanie się pod legalnie działające firmy.
- Kradzież ładunku (fikcyjny odbiór)
Oszustwo polegające na braku płatności:
| Kluczowy element: | Jak to działa | Sygnały ostrzegawcze |
| „Słup” (firma-wydmuszka) Zakładanie firm z wykorzystaniem „słupa”, aby pozyskiwać usługi bez płatności. „Słup” to osoba, której dane osobowe są wykorzystywane do prowadzenia działań przestępczych lub ukrycia prawdziwego właściciela. Pełni rolę figuranta, podpisuje dokumenty bez realnego wpływu czy korzyści, a jednocześnie ponosi pełną odpowiedzialność prawną i karną. Często są to osoby w trudnej sytuacji finansowej. | Krótka historia firmy lub „uśpione” spółki (zarejestrowane dawno temu, ale bez historii operacyjnej i sprawozdań finansowych). Niski kapitał zakładowy. Siedziba pod adresem wirtualnego biura. Budowanie zaufania w krótkim czasie: Na początku firma działa perfekcyjnie – zleca ładunki, płaci szybciej niż terminowo i prosi o pozytywne opinie. Gdy zdobędzie zaufanie i referencje, nagle zleca ogromną liczbę transportów i znika z rynku bez zapłaty. | Niechęć do realizowania transakcji w systemie giełdy transportowej. Nienaturalnie wysokie stawki frachtu.Presja czasu i pośpiech podczas procesu przyjmowania zlecenia. Komunikacja ograniczona wyłącznie do e-maila. Nienaturalnie duża liczba pozytywnych opinii w krótkim czasie albo całkowity ich brak. |
Podszywanie się pod istniejące firmy (klonowanie)
| Kluczowy element: | Jak to działa | Sygnały ostrzegawcze |
| Adres e-mail Tworzenie adresu e-mail niemal identycznego z adresem renomowanej firmy (np. office@company-trans.com zamiast office@companytrans.com). | Obejmuje to kradzież danych z rejestrów (licencji, polis) oraz podmianę numerów rachunków bankowych na fakturach lub zleceniach. | Literówki lub drobne różnice między adresem e-mail a oficjalną domeną firmy. |
Kradzież ładunku (fikcyjny odbiór)
| Kluczowy element: | Jak to działa | Sygnały ostrzegawcze |
| Podstawiony pojazd Oszust wysyła własny pojazd na załadunek, posługując się sfałszowanymi dokumentami, fałszywą tożsamością kierowcy i podrobionymi tablicami rejestracyjnymi. | Często wiąże się to z kradzieżą informacji o transporcie (np. włamaniem do TMS). Zazwyczaj działają w godzinach szczytu załadunków i tego samego dnia przewożą skradziony towar do miejsca ukrycia. | Rozbieżności w numerach telefonów między listem przewozowym a stroną internetową przewoźnika. Numery rejestracyjne ciężarówki, które nie zgadzają się z dokumentami |
Analiza: Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader, Pactus
TAPA ostrzega przed wysokim poziomem wyrafinowania przestępców, zwłaszcza w obszarze podszywania się. Poza podobnymi adresami e-mail tworzą niemal identyczne strony internetowe, włamują się do systemów IT, aby pozyskać dane o przesyłkach, oraz kopiują dokumenty transportowe. W niektórych przypadkach precyzja była tak duża, że nawet poprawiali błędy ortograficzne znajdujące się w oryginalnych dokumentach.
Sfałszowane dokumenty wykorzystywane są również do przekierowywania towarów – jak w Austrii, gdzie fałszywa dyspozycja dostawy śrub miedzianych doprowadziła do kradzieży wartej setki tysięcy dolarów.
Taktyki oszustów są wyjątkowo podstępne. Jak informowało BBC w listopadzie 2025 r., niektóre grupy posuwały się nawet do wykupywania firm transportowych, aby kraść całe ładunki ciężarówek, czasem wykorzystując tożsamość osoby zmarłej.
Jak zapobiegać oszustwom transportowym
Straty wynikające z oszustw transportowych rzadko udaje się odzyskać. Przestępcy liczą na presję czasu i nieuwagę przedsiębiorców. Niestety, w sądzie czynniki te mogą nie zadziałać na korzyść poszkodowanego. Dlatego kluczowe jest wdrożenie procedur bezpieczeństwa:
Dokładna weryfikacja kontrahenta
Weryfikacja kontrahenta to absolutna podstawa. Warto upewnić się co do poprawności adresu e-mail, np. kontaktując się z odpowiednim publicznym rejestrem przedsiębiorców w danym kraju. Kolejnym krokiem może być sprawdzenie, czy siedziba firmy rzeczywiście istnieje (np. w Google Maps). Pomocne bywają też branżowe grupy w mediach społecznościowych oraz unijne bazy danych, takie jak VIES lub EORI.
Świadomość tego, z kim współpracujemy, jest kluczowa. Złe intencje trudno wychwycić, dlatego trzeba zwracać uwagę na detale: jakość komunikacji, porządek w dokumentach oraz to, czy kontrahent tłumaczy się, gdy prosimy o potwierdzenie wiarygodności. Przy większej skali działań warto wdrożyć telefony „spot-check”, by weryfikować nawet najmniejsze sygnały ostrzegawcze.
Damian Michalecki, Sales Customer Success & Marketing Field Leader, Pactus
Korzystanie ze sprawdzonych platform
Oszustowie często preferują kontakt telefoniczny i zawieranie umów poza giełdami transportowymi, aby nie zostawiać cyfrowego śladu.
Rozpoczynanie współpracy wyłącznie przez e-mail, czat lub SMS — poza platformą — wiąże się z wysokim ryzykiem. To jak kupowanie drogiego smartfona na marketplace i wysyłanie pieniędzy nieznajomemu; nie ma gwarancji, że zamiast telefonu nie dostaniesz „ziemniaka”.
Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader, Pactus
Dlatego warto korzystać ze sprawdzonych platform. Jedną z nich jest Trans.eu – jedna z największych zweryfikowanych społeczności transportowych w Europie. Firmy dołączające do platformy muszą przejść proces autoryzacji i podlegają stałemu monitoringowi. Trans.eu oferuje także system ocen i opinii, który pozwala wszystkim użytkownikom oceniać jakość współpracy z partnerami biznesowymi.
Jako przestrzeń cyfrowa Platforma udostępnia również zaawansowane narzędzia podnoszące poziom bezpieczeństwa. W odpowiedzi na wyzwania rynkowe wdraża skuteczne rozwiązania, takie jak SafePay. Każda oferta oznaczona odznaką Safe Pay gwarantuje, że przewoźnik otrzyma płatność za zrealizowane zlecenie, dzięki czemu jest w pełni odporny na oszustwa transportowe.
Przeczytaj również: Trans.eu gwarantuje płatność za fracht dzięki SafePay
Realizowanie transakcji przez Trans.eu daje też „poduszkę bezpieczeństwa” w postaci usług windykacyjnych (które mogą być prowadzone również na koszt dłużnika).
Monitoring i szkolenia
Oszustwa transportowe są na tyle istotnym zagadnieniem, że każdy pracownik powinien mieć świadomość tego ryzyka. W dzisiejszych realiach szkolenia – szczególnie z zakresu cyberbezpieczeństwa – należy traktować jako niezbędne, a przy większej skali działania konieczne jest wdrożenie narzędzi zapobiegających atakom hakerskim. Warto również rozważyć stały monitoring pojazdów oraz ubezpieczenie ładunku, zwłaszcza w przypadku towarów najbardziej narażonych na kradzież.
Ramón Valdivia podkreśla, że istnieje wiele sposobów walki z oszustwami transportowymi. Począwszy od działań ograniczających ryzyko operacyjne, kluczowa jest wzmocniona weryfikacja: przed przypisaniem ładunku firmy powinny potwierdzić dokładną nazwę prawną, numer CIF/VAT, domenę e-mail, niezależnie zweryfikowany numer telefonu oraz dane rachunku bankowego (z zachowaniem czujności na wszelkie zmiany IBAN).
Warto też wdrożyć zasady kontraktowania ograniczające ryzyko podszywania się: brak akceptacji zmian miejsca dostawy wyłącznie na podstawie e-maila, podwójna weryfikacja alternatywnym kanałem, utrzymywanie białej listy kontaktów oraz automatyczne procedury „stop” w razie nietypowej presji czasu.
„Równie ważne są systemy śledzenia i dowodowe (GPS/telematyka, geofencing, solidne potwierdzenie dostawy oraz narzędzia kontroli dokumentów, takie jak eCMR, lub systemy IT, jak ASTIC Digital Corridors©).”
Nie można pomijać bezpieczeństwa fizycznego: strzeżonych parkingów, procedur postojowych, plomb/zamków oraz analizy tras (szczególnie istotnej przy kradzieżach fizycznych).
Istnieją także usługi kontrolne ograniczające ryzyko, takie jak platformy/giełdy frachtowe ze zweryfikowanymi firmami (gdzie stosuje się realne kontrole i identyfikowalność użytkowników) oraz standardy bezpieczeństwa dla ładunków wysokiej wartości (np. wymagania typu TAPA dla łańcucha dostaw i operacji, gdy wymaga tego zleceniodawca).
W praktyce „rekompensata” zwykle wynika z ubezpieczenia i mechanizmów umownych, a nie z konkretnego publicznego programu. Firmom zaleca się przegląd zakresu ochrony (ubezpieczenie cargo, OC, kradzież, oszustwo, klauzule podwykonawstwa, wyłączenia dla podstępu/podszywania się itp.), natychmiastowe składanie zawiadomień oraz zabezpieczanie dowodów (e-maile, nagłówki, logi, umowy, CMR/eCMR, dokumentacja bankowa). Obecnie rzadko mówi się o „funduszu publicznym” dedykowanym kompensowaniu oszustw logistycznych; najskuteczniejsze podejście to nadal prewencja + ubezpieczenie + ściganie karne.
Ramón Valdivia, Wiceprezes wykonawczy ASTIC oraz członek Komitetu Wykonawczego Prezydium Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU)
Kto jest najbardziej narażony na oszustwa transportowe?
Częstym tematem dyskusji w branży jest to, która strona jest bardziej narażona na oszustwa transportowe. W rozmowie z trans.info Piotr Sobala, International Security Area Leader w Trans.eu, sugeruje, że w dużej mierze zależy to od aktualnej sytuacji rynkowej. A jak wygląda rynek dziś?
Moim zdaniem obecnie rynek transportowy daje więcej pola do nielegalnych praktyk stronie zlecającej, choć nie wyklucza to przewoźników. Niedawno prowadziliśmy sprawę, w której podwykonawca spedytora zniknął z towarem wartym setki tysięcy, a okazało się, że przewoźnik podrobił polisę ubezpieczeniową.
Damian Michalecki, Sales Customer Success & Marketing Field Leader, Pactus
Ostatecznie każdy uczestnik rynku jest narażony na stałe ryzyko oszustwa. Każda firma powinna być świadoma zagrożeń i wdrażać działania prewencyjne.
Uczciwi przewoźnicy mogą ponosić straty w przychodach z frachtu, przestoje, szkody wizerunkowe, a w niektórych przypadkach nawet utratę samego pojazdu. Ich klienci — zleceniodawcy, operatorzy i spedytorzy — również mogą ucierpieć, gdy nieświadomie zlecą usługę „fałszywemu” podmiotowi (płacąc niewłaściwej stronie lub tracąc ładunek w wyniku przekierowania).
Kierowcy także mogą być ofiarami, szczególnie w przypadkach z użyciem przemocy lub zastraszania. Skutki odczuwają również ubezpieczyciele, a w konsekwencji cały łańcuch dostaw – ze względu na spory sądowe, udziały własne i procesy regresowe. Dlatego rozwiązaniem jest silniejsza prewencja w całym łańcuchu dostaw oraz praca w bezpiecznym środowisku, ze zweryfikowanymi partnerami.
Na koniec podsumowujemy kluczowe informacje oraz wskazujemy, jak jeszcze lepiej zabezpieczyć swoje operacje transportowe.
FAQ: oszustwa transportowe w logistyce
Czym są oszustwa transportowe w branży logistycznej?
Oszustwa transportowe to działania przestępcze mające na celu nielegalne pozyskanie ładunku, płatności lub usług transportowych w sektorze TSL. Do najczęstszych przykładów należą fikcyjne firmy transportowe, podszywanie się pod przewoźnika, fikcyjne odbiory oraz oszustwa polegające na braku płatności. Oszuści często wykorzystują sklonowane adresy e-mail, sfałszowane dokumenty oraz skradzione dane o przesyłkach, aby wprowadzać w błąd przewoźników, spedytorów i zleceniodawców.
Jak przewoźnicy i spedytorzy mogą rozpoznawać oszustwa transportowe?
Firmy mogą często wykrywać oszustwa transportowe, identyfikując typowe sygnały ostrzegawcze, takie jak domeny e-mail minimalnie różniące się od oficjalnych adresów firmowych, nienaturalnie wysokie stawki frachtu, pilne zlecenia „na ostatnią chwilę” czy nowo zarejestrowane firmy proszące o realizację dużych wolumenów transportu. Weryfikacja danych firmy, numerów kontaktowych oraz dokumentów transportowych pomaga wcześnie wychwycić podejrzaną aktywność.
Jakie są najskuteczniejsze sposoby zapobiegania oszustwom transportowym?
Najlepszym sposobem zapobiegania oszustwom transportowym są silne procedury weryfikacyjne oraz bezpieczne narzędzia współpracy. Firmy powinny weryfikować kontrahentów w rejestrach i bazach takich jak VIES lub EORI, potwierdzać dane kontaktowe, szkolić pracowników w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz korzystać z monitoringu GPS, ubezpieczenia ładunku i bezpiecznej dokumentacji cyfrowej.
Jak platformy takie jak Trans.eu pomagają zapobiegać oszustwom transportowym?
Platformy takie jak Trans.eu ograniczają ryzyko oszustw transportowych, tworząc zweryfikowane środowisko cyfrowe dla firm logistycznych. Przedsiębiorstwa dołączające do platformy przechodzą proces autoryzacji i są stale monitorowane. Funkcje takie jak oceny firm, bezpieczna komunikacja oraz narzędzia ochrony płatności, np. SafePay, znacząco zmniejszają ryzyko oszustw i kradzieży ładunków.
Chcesz sprawdzić, jak nasza platforma może wesprzeć Twoje bezpieczeństwo?

